Dawniej niejedna osoba z zaangażowaniem przez długi czas prowadziła pamiętnik. Jednak pisała go do szuflady i zazwyczaj powierzała mu bardzo osobiste sekrety, dbając, żeby nie dostał się w niepowołane ręce. Ilekroć do takiej sytuacji dochodziło i ktoś przeczytał cudzy pamiętnik – co, nawiasem mówiąc, było postrzegane jako dalece naganne – dla piszącego była to tragedia. Dzisiaj ludzie nadal piszą pamiętniki. Jednak w odróżnieniu od czasów słusznie, bądź nie, minionych, tragedią potrafi być dla nich fakt, że nikt tego pamiętnika nie przeczytał. Dzięki rozwojowi technologii i upowszechnieniu się internetu wyewoluowała forma zwana blogiem. Blogi obecnie piszą wszyscy – aktorzy, politycy, kucharze, biznesmeni, pisarze, dzieci z podstawówki, gospodynie domowe – i na wszystkie tematy. Jednak najwięcej jest tych o życiu, najbliższych pierwotnej idei pamiętnika. To zjawisko możnaby powiązać z szerzej pojętym sieciowym ekshibicjonizmem nakazującym ludziom podzielić się najintymniejszymi szczegółami ze swojego życia z zupełnie obcymi osobami z internetu, podobnie jak w przypadku wrzucania prywatnych zdjęć na Facebooka. Co więcej, takie blogi powstają i nieraz istnieją bardzo długo, dowodząc, że istnieje na nie popyt. Na szczęście, istnieją również inne blogi. Na przykład dotyczące jakiejś określonej branży i pełne praktycznych informacji dla zainteresowanych tematem. Również blogi literackie, modowe i ocierające się o dziennikarstwo. Doszło nawet do tego, że powstał konkurs na Blog Roku. Niektórzy blogerzy obecnie dorównują sławą celebrytom i zarabiają na swojej działalności w blogosferze.