Jeżeli jesteś jednym z tych ludzi, którzy wręcz nienawidzą momentu, gdy podczas pasjonującego i jakże ciekawego filmu na środku ekranu telewizyjnego wyskoczy napis „Reklama”, nie zrażaj się do przeczytania tego tekstu. Powszechnie wiadomo, że reklamy telewizyjne są koszmarek dla pasjonatów kina. Wiadomo również, że gdy ktoś ogląda film, który go zaciekawi i musi przerwać swoje zajęcie przez głupią – jak ją nazywają – reklamę, dostaje zielonej gorączki i najchętniej rozwaliłby pół domu na małe kawałeczki, bądź ewentualnie wyrzucił telewizor przez okno. Nikt jednak nie wie, że reklamy są po to, by każdy choć na chwilę mógł odsunąć zmęczone oczy od telewizora i mógł zająć się np. rozmową z współlokatorem, bądź zobaczył, co nowego wymyślili właściciele dużych firm, mieć jakieś dodatkowe rozeznanie w świecie oraz by móc w pełnych emocjach czekać na ciąg dalszy swojego ulubionego filmu. Przerwa ta jest konieczna. Przerwa ta jest odpowiednia dla tych, którzy nie chcieli oderwać się od ekranu przez długi godziny. Dlaczego? Nawet podczas pasjonującego filmu trzeba się rozerwać, rozprostować mięśnie, by nie zastygły w bezruchu.